Produkcja teledysków w latach osiemdziesiątych

Produkcja teledysków w latach osiemdziesiątych

Lata osiemdziesiąte to prawdziwy wybuch teledysków na arenie międzynarodowej. Wszystko dzięki temu, że powstał nowoczesny kanał muzyczny, emitujący teledyski dwadzieścia cztery godziny na dobę. Nagle okazało się, że nie tylko muzyka jest ważna, ale także obraz pod nią podkładany. Artyści zaczęli bardziej dbać o swój image i o to, aby stać się po prostu charakterystycznymi, bardziej widocznymi, a przez to popularniejszymi od innych. Nowoczesna produkcja teledysków przestała polegać na filmowaniu artysty w pozie stojącej przed mikrofonem w studio, do głosu doszły zróżnicowane formy fabularne, które dzisiaj ogląda się z równą przyjemnością, jak niegdyś. Całe pokolenie wykonawców dzięki efektownym teledyskom zmieniło oblicze przemysłu rozrywkowego. Wystarczy wymienić Madonnę, Michaela Jacksona, Cindy Lauper, Duran Duran.

Na polskim podwórku bardzo ciekawe pod względem fabuły teledyski mieli tacy wykonawcy, jak: Lady Pank, Maanam, Republika, czyli właściwie nowa fala polskiego rocka. Wykonawcy, a raczej garstka wykonawców z poprzedniej dekady, którym udało się przetrwać, mieli zazwyczaj skromne teledyski. Po stanie wojennym nie było łatwo o cokolwiek, dlatego w studiach telewizyjnych jako główna scenografia służyła najczęściej folia oraz szary papier modyfikowany na różne sposoby.

Możemy to sobie dokładnie zaobserwować, oglądając stare teledyski z epoki. Pod koniec lat osiemdziesiątych, gdy telewizja polska zakupiła nowe kamery, nasze polskie teledyski zaczęły jakością powoli doganiać te zachodnie. W tamtym momencie na zachodzie stosowano najnowocześniejsze programy, które umożliwiały umieszczenie artysty w dowolnie wybranej scenerii bez konieczności budowania naturalnej scenografii od podstaw.